Najlepsza teściowa?

tesciowaTak… 2 na 2 – dwa za domem i dwa pod ziemią… coś w tym niestety jest. Zawsze wie lepiej, zawsze służy dobrą radą, zawsze można na nią liczyć ;-( A jaki jest główny argument? Że wychowała dwójkę dzieci i ma doświadczenie, że wiele w życiu przeszła, że przecież urodziła twojego męża… tak -a akurat mąż to ogniwo zapalne. Wiele razu już miałam na końcu języka, że ten mój mąż to wcale jej tak dobrze nie wyszedł – jak myśli, a najlepszym dowodem na to jest fakt, że bardziej słucha mamusi niż żony, ale w ostatnim momencie się powstrzymywałam… może i dobrze, bo i tak tego nie zrozumie…

Gorzej jest tylko z… teściem. On jest gospodarzem. On wie wszystko najlepiej. On jest „panem ojcem”. On ma władzę. Kiedy się zaręczyliśmy – to obraził się, że jego syn nie zapytał jak to się robi… takiego mam teścia. Zazdrościcie?

Ale mój dom – moją twierdzą. Staram się jak mogę – żeby teściowie nie weszli mi na głowę. Wiele się już nauczyłam w tym temacie – ale komuś muszę się wygadać… Bo duszenie tego w sobie nic dobrego nie przyniesie!