Remoncik u mamy – czyli google pomogą każdemu

13 stycznia 2016 autor: ulubienica teściów

remontJak zabierać się do remontu, to najpierw dobrze jest sprawdzić, jak się to dzisiaj robi – a nawet to, jakie się wykorzystuje do tego materiały budowlane. Inaczej po prostu można utknąć z remontem na długi czas. Tak miała moja mama, zabrała się za remont, nic nam nie mówiąc… Nawet nie pytajcie, ile lat wcześniej robiła jakikolwiek remont, bo ja sama nie pamiętam. Firmy – które chciała wynająć do przeprowadzenia remontu zadawały pytania odnośnie materiałów, a że mama nie wiedziała, to w końcu zwróciła się do nas. Mąż wtedy nie miał za bardzo czasu – miał młyn w pracy, więc nie pozostało nic innego jak poszukać w necie.

Usiadłam z mamą i zaczęłam szukać informacji. Przede wszystkim potrzebna była blacha trapezowa, okazało się, że dzisiaj bez trudu można znaleźć tanie blachy tego typu. Dzięki temu można znacznie oszczędzić na kosztach remontu. A jak mowa o ścianach, to w przypadku mojej mamy chyba najlepszym rozwiązaniem będą płyty warstwowe. Nie tylko szybko się cokolwiek z nich robi, ale także mają niezwykle atrakcyjne ceny. Udało mi się pomóc mamie znaleźć materiały, czekamy teraz na odpowiedź z firm, które będą wykonywały remont, co o tym myślą. Ale sprzedawców znalazłam bardzo tanich – więc mama powinna być zadowolona;)

  • Możliwość komentowania Remoncik u mamy – czyli google pomogą każdemu została wyłączona
  • Kategoria: życie

Mam dość przeprowadzek!

5 stycznia 2016 autor: ulubienica teściów

Dość, mam po prostu dość przeprowadzek. Ostatnia to była tragedią!! Co prawda było to kilka lat temu – ale i tak mam traumę… Nie dość że musiałam wziąć wtedy przeprowadzkiwolne w pracy co nie spodobało się szefostwu, to jeszcze do kompletu przeprowadzka to było pasmo kłopotów. Zepsuł się nam samochód – niemalże na środku miasta. Zgubiłam moje ulubione kolczyki, bo przy przenoszeniu biżuteria wysypała mi się ze szkatułki. Aha… i jeszcze jak wnosiliśmy komodę, tą, która mi się najbardziej podoba, uszkodzili róg o ścianę. Nigdy więcej. Następnym razem jak przeprowadzka, to tylko z profesjonalną firmą która się tym zajmuje. Sprawdziłam, że jest ich bardzo wiele jak szukałam odpowiedniej opcji dla moich ukochanych teściów. Konkurencja, jak wszędzie, ale dzięki temu ceny są dla klientów znacznie bardziej przystępne. Stwierdziłam że wyjdzie w zasadzie na to samo. Przecież ja muszę jeździć kilkanaście razy przynajmniej w obie strony, a samochód na wodę nie jeździ. Ale przede wszystkim brak kłopotu. Wiele firm transport wykonuje samodzielnie nawet nie trzeba przy tym być. A wiecie że niektóre oferują nawet usługi pakowania? Naprawdę, nie kosztuje to wiele, a pracownicy firmy pakują rzeczy do specjalnych pudełek. Nawet znalazłam ciekawą ofertę  – http://www.transerwis.pl/ I chyba na nich się zdecyduje, co by samemu się w to po raz kolejny nie bawić.

  • Możliwość komentowania Mam dość przeprowadzek! została wyłączona
  • Kategoria: życie

Business woman

14 grudnia 2015 autor: ulubienica teściów

dokumentyZawsze chciałam być business woman, no to mam swoją firmę. O ile znakomicie daję sobie radę w zarządzaniu, pozyskiwaniu klientów i sprzedaży produktów, to mam problem ze znalezieniem właściwego biura rachunkowego. Na początku firma była bardzo mała, próbowałam samodzielnie zajmować się księgowością, co nie było aż tak bardzo skomplikowane, biorąc pod uwagę fakt, że prowadzenie Książki Przychodów i Rozchodów nie jest aż tak bardzo skomplikowane, jeśli oczywiście liczba dokumentów do zaksięgowania nie jest zbyt duża. Nie mam czasu na to, by dalej udawać księgową – po prostu chciałabym mieć więcej czasu dla siebie samej, a także bardziej chciałabym skoncentrować się na klu mojej firmy, a nie tej całej papirologii… Biura rachunkowe, które odwiedziłam, nie za bardzo przypadły mi do gustu – chodzi mi bardziej o relacje personalne niż kwalifikacje. Ostatnio znalazłam ofertę biura rachunkowego na Woli i tam babka wydaje się być normalna. http://www.finansowoksiegowe.pl/ to ich strona. W końcu z nimi podpisałam umowę i mam nadzieję, że już nie będę musiała niczego zmieniać…

  • Możliwość komentowania Business woman została wyłączona
  • Kategoria: życie

Długi

5 grudnia 2015 autor: ulubienica teściów

dlugi  Dokładnie miesiąc temu dostałam wezwanie do sądu w sprawie, która do dziś nastręcza mnie zwątpieniem i zgorzknieniem. Dotyczyła ona wypłacenia mi należnych pieniędzy od zleceniodawcy. Zalegał ona z wypłatą, a mi powoli kończyły się pieniądze na swoje utrzymanie. Nie wspominając o tym, że zalegam z rachunkiem za podstawowe media. Moje znajome mówiły mi, że nie mam co się łudzić, tacy jak oni mają w kieszeni sądy i prawników. Sprawa stałą się jednak punktem honoru i kiedy się uprę musi wyjść po mojemu. Jednak chodzi tu przecież o najzwyklejszą w świecie sprawiedliwość, czyż nie? Zaczęłam szukać kancelarii, która pomoże mi wygrać sprawę w sądzie-  ale nie wystawi też wielkiego rachunku. Po dwóch dniach poszukiwań w internecie i prasie znalazłam tą odpowiednią kancelarie dla mnie (tu jej strona). Dzięki temu, że moją sprawę prowadził dobry adwokat należyte odszkodowanie zostało przyznane mi już w pierwszej rozprawie bez tak popularyzowanych przez krytyków odwołaniach sądu po kilka lat. Dziś jestem spokojniejszą osobą, jednak pamięć po tamtym wydarzeniu pozostanie. Teraz jednak będę wiedziała kto może pomóc mi w walce o moje prawa!

  • Możliwość komentowania Długi została wyłączona
  • Kategoria: życie

Mamusia na długo?

19 października 2015 autor: ulubienica teściów

przeprowadzkiCzemu mój mąż tego nie widzi? Nawet jak mu się palcem pokaże – on nie zauważa niczego…?

„Mamusia przecież chce dobrze, chce pomóc…” taaaaaak….

Mamusia i tatuś robili remont w domu i przeprowadzili się do nas na ten „krótki moment”. A że wszystko się przedłużyło (złośliwość rzeczy martwych???), nawet zamówione meble były gotowe do odebrania tydzień później. W końcu, żeby „pomóc” teściom szybciej wrócić do siebie – sama zajęłam się organizowaniem pewnych rzeczy – bo przerażał mnie ich czas działania. Zorganizowałam firmę do transportu mebli –http://www.rwtrans.pl/, zrobiłam milion zakupów na allegro, co by nie „tracili” czasu na chodzenie po sklepach… naprawdę nikt nie może mi zarzucić, że nie byłam pomocna:PPP

A ten miesiąc z teściami w domu był straszny! Mamusia patrzała mi w każdą szafkę, poprzestawiała pełno rzeczy – żeby było „wygodniej”. Pokłóciłam się w tym czasie jakieś dwadzieścia osiem razy z mężem (codziennie??). Teściu też był bardzo miły i „pomógł” podejmować wszystkie decyzje. Generalnie – gdybym musiała zamieszkać z nimi na co dzień – straciła bym rozum!

  • Możliwość komentowania Mamusia na długo? została wyłączona
  • Kategoria: życie

Delegacja

10 września 2015 autor: ulubienica teściów

walizkiNo i mąż wyjeżdża na tydzień w delegację. Jestem przerażona, bo moje dziecko nadal nie śpi po nocach i generalnie mam dużą pomoc  – w razie jakiejś większej kolki czy innego problemu… A tu zostanę na 2 tygodnie sama… Nie wiem jak sobie poradzę, co prawda moja mama zapewnia mnie – że może się do mnie przenieść na ten czas albo wpadać, jak tylko zadzwonię – że potrzebuję pomocy. Teściowa też chce pomóc. Ale wiecie jak jest – zupełnie inaczej, jak mam go na co dzień w domu i bez „proszenia” mogę przekazać mu Maleństwo, a co innego zadzwonić i powiedzieć, że sobie nie radzę…:O Bo tak to odbieram. Będzie to moja osobista porażka rodzicielska…..

Mąż wyjeżdża do Finlandii – więc nie będzie możliwości – żeby mógł na weekend wrócić do domu. Zapisuje sobie już od jakiegoś czasu różne wyrażenia budowlane z języka fińskiego – bo będą mu potrzebne przez ten czas. Swoją drogą – fajnie brzmią… – polyuretaanieriste, EPS-polystyreenielementti, uretaanielementti czy sandwichelementit… (znalazł je na stronie – http://fasmer.fi/) Te dwa tygodnie to będzie dla niego odpoczynek, a dla mnie harówa…

Wiem – ogólnie chyba trochę panikuję, ludzie normalnie tak żyją osobno i kobiety sobie radzą. Ale to chyba jeszcze moja niepewność macierzyńska odbiera mi wiarę w siebie i swoje możliwości….

  • Możliwość komentowania Delegacja została wyłączona
  • Kategoria: życie

Po porodzie

25 sierpnia 2015 autor: ulubienica teściów

poródWiecie jak to jest po porodzie? Albo w ciąży? Hormony szaleją, potrafisz płakać, za chwilę się śmiać i na odwrót. Ja szczególnie mocno odczuwałam te wszystkie zmiany. Mąż mnie wkurzał niesamowicie. Co chwilę przez niego płakałam, ale patrząc obiektywnie – nie miałam powodu. Po prostu – moje hormony dawały o sobie znać w sposób nie do opanowania…
Teściowe zaplanowali sobie przyjazd do nas na połowę lipca. Ja miałam porodu na początku lipca – ale niestety przenosiłam i urodziłam 11 lipca. No i pech chciał – że tydzień po porodzie zawitali do nas mamusia i tatuś… I to był błąd… Dzień przed ich przyjazdem myłam na kolanach podłogę (zaledwie 2 tygodnie po porodzie…). Do tego – każdą radę traktowałam z poczuciem tego, że źle opiekuję się dzieckiem. Zresztą – chyba to wyczuli, bo po dwóch dniach – jak coś chcieli powiedzieć, to mówili to do mojego męża, a nie do mnie…

Jak już nie mogłam wytrzymać ich obecności – wymyślałam coraz to nowe zadania dla męża, który zabierał ich ze sobą. I tak jeździli po sklepach, żebym ja mogła odetchnąć. Wysłałam ich nawet po świetliki – które będą nam potrzebne dopiero za kilka miesięcy – ale powód zawsze był:P Do tego – zdążyłam się dość mocno pokłócić z teściem. Tak – że do tej pory ze sobą nie rozmawiamy…. No cóż – życie…

  • Możliwość komentowania Po porodzie została wyłączona
  • Kategoria: życie

Pomoc

18 sierpnia 2015 autor: ulubienica teściów

budownictwoKiedy mój mąż interesuje się budowami znajomych, to zazwyczaj podsuwa im ciekawe pomysły. Większość z nich twierdzi, że przede wszystkim zna takie-  dzięki którym mogą sporo oszczędzić. Tak było jak ostatnio budował się jego najlepszy kolega. Mąż nie przepuścił takiej okazji, od razu pobiegł sprawdzać, jakie są plany z czego będą budować itp. Zawsze zazwyczaj jak wraca to mi wszystko opowiada, tym razem także. Wybrali płyty warstwowe (kliknij), czym byłam trochę zdziwiona, o mi kojarzyły się raczej z czymś innym. Ale mąż twierdził, że te płyty warstwowe, które dzisiaj są na rynku idealnie się do tego nadają. I jeszcze zdziwiło mnie, że tak wiele prac postanowili wykonać z materiału takiego jak blacha trapezowa. Blacha na ogrodzenie to tylko jeden z pomysłów mojego męża, którego nie mogłam sobie po jego opowieściach wyobrazić. Ale jego przyjaciel mu zaufał i powiedział że wszystko robi zgodnie z jego radami. Nie powiem, bo jak poszłam zobaczyć efekty byłam zaskoczona tym, ze wszystko tak dobrze się prezentowało. Mój mąż jednak ma dobrego nosa w takich sprawach.

  • Możliwość komentowania Pomoc została wyłączona
  • Kategoria: życie

Nowsze wpisy »