Delegacja

10 września 2015 autor: ulubienica teściów

walizkiNo i mąż wyjeżdża na tydzień w delegację. Jestem przerażona, bo moje dziecko nadal nie śpi po nocach i generalnie mam dużą pomoc  – w razie jakiejś większej kolki czy innego problemu… A tu zostanę na 2 tygodnie sama… Nie wiem jak sobie poradzę, co prawda moja mama zapewnia mnie – że może się do mnie przenieść na ten czas albo wpadać, jak tylko zadzwonię – że potrzebuję pomocy. Teściowa też chce pomóc. Ale wiecie jak jest – zupełnie inaczej, jak mam go na co dzień w domu i bez „proszenia” mogę przekazać mu Maleństwo, a co innego zadzwonić i powiedzieć, że sobie nie radzę…:O Bo tak to odbieram. Będzie to moja osobista porażka rodzicielska…..

Mąż wyjeżdża do Finlandii – więc nie będzie możliwości – żeby mógł na weekend wrócić do domu. Zapisuje sobie już od jakiegoś czasu różne wyrażenia budowlane z języka fińskiego – bo będą mu potrzebne przez ten czas. Swoją drogą – fajnie brzmią… – polyuretaanieriste, EPS-polystyreenielementti, uretaanielementti czy sandwichelementit… (znalazł je na stronie – http://fasmer.fi/) Te dwa tygodnie to będzie dla niego odpoczynek, a dla mnie harówa…

Wiem – ogólnie chyba trochę panikuję, ludzie normalnie tak żyją osobno i kobiety sobie radzą. Ale to chyba jeszcze moja niepewność macierzyńska odbiera mi wiarę w siebie i swoje możliwości….

  • Możliwość komentowania Delegacja została wyłączona
  • Kategoria: życie

Komentowanie wyłączone.